środa, 30 kwietnia 2025

Życiowa pielgrzymka

Są takie godziny

przez które idzie się samotnie

to droga na kalwarię


znaczone boskie ślady krwią

nadają kierunek

ku górze


może byłoby lepiej zawrócić

aby nie pokaleczyć stóp

bo tu kamienie i ciernie


lecz w głębi duszy

czuję że to jedyna droga

do rajskich bram


ten świat potrafi pochłonąć

otwiera szeroko wrota

niczym czarna dziura 


mami i wabi słabe dusze

serwując krótkotrwałe szczęścia

i wielu ma apetyt


dlatego wybór jest oczywisty

choć kosztuje trudu

ale wiara unosi mnie metr nad ziemią


są takie widoki z góry

że zapiera dech w piersiach

i jeśli dojdę- odnaję wieczny spokój


bo tam, gdzie kończy się świat

zaczyna się niezwykła podróż


-iśka-







4 komentarze:

  1. Trafiłem do Ciebie poprzez blog Baranki, na którym zachwycałaś się jej wierszami. Gdy więc zobaczyłem, że prowadzisz dwa blogi, zacząłem właśnie od tego, w którym prezentujesz swoją poezję (którą złośliwie nazwałaś wierszydłami). Przeczytałem wszystkie twoje wiersze i teraz żałuję tylko jednego - że przy tych wierszach nie pojawiły się daty ich powstania. Szkoda, że nam, twoim czytelnikom, nie pozwoliłaś śledzić, jak ta poezja dojrzewała w tobie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za Twoją miłą gościnę Leszku i miłe słowa- te wiersze są najnowsze, wyjmuję je po trochu z mojej szuflady, ja też żałuję, że nie zaczęłam wcześniej prowadzić bloga z konkretnymi datami ich powstawania, no cóż, będą pojawiać się na pewno następne...pozdrawiam Cię serdecznie*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że mnie zaskoczyłaś mówiąc, iż wszystkie wiersze są najnowsze - bo np. Zanim obiecasz sądziłem, że dotyczy okresu znacznie wcześniejszego niż np. Poza zasięgiem .

      Usuń
  3. Niektóre wiersze piszę z perspektywy obserwacji i pewnych historii zasłyszanych, dlatego to tak wygląda.

    OdpowiedzUsuń

Rozsypane pragnienia

Jest tyle natchnień w ludzkiej duszy, co nie zdążyły zaowocować życie z pasją jest jak para kaloszy — można tańczyć w deszczu i robić to, co...