wtorek, 28 lipca 2026

W objęciach chwili


Droga do serca
bywa odległa,
gdy zbyt mocno
mój wzrok utkwi
poza strefą czasu,
gdzie budzą się mrzonki
o sytym szczęściu.

Trudno zatrzymać się
w gonitwie myśli,
by żyć tym dzisiaj,
jak na czystej kartce
zapisywać siebie
w rytmie deszczowej melodii
bijących kropel o szybę.

Zapatrzeć się, jak biegną
jedna po drugiej,
lśniące jak łzy
na moim policzku.

I nie wiem, czy roztrząsać przeszłość,
wmawiając sobie,
że dawniej piękniejsze były dni,
czy w przyszłości
układać pasjanse
z nut, które
płyną w mojej głowie.

Zapominam, że teraz,
jak otwarta księga,
czeka, by ją czytać.
W ten szary poranek
zakładam kalosze
i  narzucam przeciwdeszczowy płaszcz.

Uśmiecham się do chmur,
które z wiatrem
grają w berka.
Aż chce się żyć i tańczyć.

Może nie trzeba
stale przeskakiwać siebie,
tylko objąć te chwile darowane
jak drogocenne perły
i w nich zanurzyć ciało i duszę.

-iśka-


 

wtorek, 14 lipca 2026

Między nami


Na wykwintnych stołach
waży się ludzki los,
gdzie nie widać granicy
ponad pępkiem.

Na opuszczonej ziemi
bezradność obnaża prawdę,
gdzie przepych
ograbia ludzką godność.

za jedną garść ryżu
uśmiech rozrzedza krew,
tak między nami
zionie przepaść.

Otwarte, przebite serce,
ugodzone niewiernością,
w kokonie cierpliwości
stwarza nowy świat.

-iśka-

 

poniedziałek, 6 lipca 2026

Goście na ziemi


My, wygnańcy,
przemierzamy kręte ścieżki,
doliny i wzgórza,
często gubiąc się w drodze.

Gościmy na ziemi
nie za długo,
a jednak walczymy wciąż
o wszystko zbyt mocno.

My, zachłanne dusze,
łakniemy pierwszych miejsc,
a potem zawodzimy,
gdy wiatr wieje
w przeciwną stronę,
sypiąc piaskiem w oczy.

Lekcje życia
bywają dotkliwe,
uczą pokory,
wyrzeczenia i prawdy.

Wiem dziś, że nasza ojczyzna
jest w niebie,
tylko w różnym czasie
nam przyjdzie odejść,
gdy dojrzały kłos
pomnoży plon.

-iśka-


 

Ślady Twojej obecności


Jesteś 
od świtu do nocy
moim westchnieniem,

szukam Cię
w zapachu wanilii
i smaku słodkich malin.

Jesteś tuż obok
myślą złotą przy mnie,
ramieniem
na którym mogę się wesprzeć.

Widzę Cię w oczach dziecka,
co dziwi się biedronką,
w uśmiechu sąsiadki
mijającej na schodach.

Jesteś w kroplach deszczu
i  barwnej tęczy
nad moim domem,

bramą obietnic
z otwartą dłonią
która karmi.

Czasami tylko
zamykasz powieki,
gdy mizernieje
ludzka wdzięczność,

wtedy płyną łzy smutku
niebieskim Aniołom,

a potem wiatr je suszy
i jakby pociesza,
że jeszcze wrócą
zagubione owce
w Twoje progi Boże...

-iśka-


 

Motyle- dobre siostry


barwne motyle
to skrzydlate siostry,
delikatne jak baletnice.

są ozdobą
ukwieconych łąk
i marzeniem lata.

eteryczne czarodziejki,
jak odłamki tęczy,
wyzwalają w sercu radość.

te drobne istotki,
jak ulotne chwile,
potrafią w pełni cieszyć się życiem.

chcę czerpać
niezłomną siłę z ich kruchości
i uczyć się od nich wolności,

aby każdy dzień
rozkwitał cudem i pieśnią.

-iśka-


 

Resztki czerwieni


ty leżysz obok
z mydlanym wzrokiem,
wbitym w sufit.

milczysz,
gdy czekam na jedno słowo,
odwracasz się plecami

karuzela już się nie kręci.
w wazonie
pączki róż powiędły.
wyblakła czerwień moich ust.

powieka drga
w powietrzu chłód.

do rana nic się nie zmienia.
zatrzasnąłeś za sobą drzwi.
a ja... smażę naleśniki
z truskawkami, takie lubisz.

-iśka-


 

wtorek, 23 czerwca 2026

Chwile relaksu


spoglądam w pejzaże,
gdzie falują łany zbóż,
jakby czesał je wiatr.

niebo się rumieni,
wysmagane różem,
spod bielutkich obłoczków wystaje.

tkliwa cisza wokoło,
i tylko trele skowronka na polu,
wśród dumnych słoneczników.

przy wschodzie słońca,
w ogrodzie, gdzie pachną piwonie,
zapominam
o rozterkach serca,

z wdzięcznością przyjmuję
każdy szept poranka,
który srebrzy się rosą na trawie.

dobrze mi tu być
i wiem, że kiedy wracam,
mam nowe siły,
by dźwignąć co przede mną.

-iśka-


 

niedziela, 21 czerwca 2026

Między drogą a tęsknotą


my pielgrzymi,
utrudzeni drogą,
często boimy się jutra

zaplątani,
niczym w sieć pająka,
przeklinamy życie

a przecież nie można
o własnych siłach
mierzyć się ze światem,

który niczym dżungla
jest pełen zasadzki

gdy pamięć powraca,
zaczynamy tęsknić
za smakiem poziomek,
zapachem róż

i wiemy, że raj
jest tuż tuż

tylko czy tęsknię jeszcze
trochę do Ciebie,
mój Boże,
jak dawniej

a może wyśni mi się tej nocy
całkiem nowy brzeg,
gdzie spotkam
tych których od zawsze kocham...


 

A kiedy smutek zagości


upić się minionym żalem,
przez zaciśnięte powieki
wyciskać słone łzy
i zraszać zbolałe serce.

potrzeba i takich chwil,
aby nie utopić się w szczęściu,
by nie być frajerem
od siedmiu boleści.

nie wymuszam radości,
gdy smutek ma mnie
w swoich mackach.

przyjaźnię się z każdym dniem
i otwieram bagaże,
wyjmując z nich prezenty
jak losy na loterii.

mimo różnych prognoz
wiem, że zbawienne są deszcze.

a kiedy przychodzi czas posuchy,
uczepiam się słów Bożych,
które smakują jak manna,
i wiem, że blisko
jest obiecana ziemia...

-iśka-


 

poniedziałek, 11 maja 2026

Pokochaj mnie

Pośród ciszy nocy,

małych serc szeptanie,

płyną łzą marzenia,

niczym deszczu granie.


Najpiękniejsze tchnienia,

jak skrzydła motyla,

słodkie kołysanie

i radości chwila.


Zbudzone nadzieją

poranka złotego,

spragnione tęsknotą

ciepła rodzinnego.


Szczęścia nieodkryte,

skarby zapomniane,

albo tak po prostu,

zwyczajnie niechciane.


-iśka-




W objęciach chwili

Droga do serca bywa odległa, gdy zbyt mocno mój wzrok utkwi poza strefą czasu, gdzie budzą się mrzonki o sytym szczęściu. Trudno zatrzymać s...