poniedziałek, 11 maja 2026

Pokochaj mnie

Pośród ciszy nocy,

małych serc szeptanie,

płyną łzą marzenia,

niczym deszczu granie.


Najpiękniejsze tchnienia,

jak skrzydła motyla,

słodkie kołysanie

i radości chwila.


Zbudzone nadzieją

poranka złotego,

spragnione tęsknotą

ciepła rodzinnego.


Szczęścia nieodkryte,

skarby zapomniane,

albo tak po prostu,

zwyczajnie niechciane.


-iśka-




Pachnące wspomnienia

Majowe wspomnienia,

pachnące bzem,

w poszumie liści

śpią zielone.


Wschodzące słońce,

blady świt,

cichą tęsknotą utajone.


I tylko jedna

złota myśl

na płótnie nieba

lśni utkana.


Chwila tajemna,

słodkie sny,

srebrnymi łzami podlewana.


Kołyszą świerki,

gwiżdże wiatr

i dźwięczne słychać

świerszcza granie.


Bzy zapachniały

jeszcze raz,

na wspomnień tych ukołysanie.


-iśka-






piątek, 8 maja 2026

Miłosne igraszki


Pierwsza miłość jest jak róża,
kwitnie w sercu niczym burza,
lecz też ostre kolce ma,
wbija je tam, gdzie się da.

Pozostawia ból i rany
i się puszcza dalej w tany,
by tak nęcić i wciąż wabić
przy czym znowu się zabawić.

Pierwsza miłość apetyczna,
bywa piękna, spontaniczna,
lecz oblicza zmienne nosi
łatwowierne serca kosi.

Świetną jest iluzjonistką,
łaja dusze biorąc wszystko
zostawiając podpis swój
oraz tnących wspomnień rój.

Oto przecież dla niej chodzi,
by czarować i odchodzić,
choć niejedna we łzach tonie,
że niewierna jest i koniec.

Gorzka prawda jest niestety,
wszystko w niej to kastaniety,
bo naturę ma obłędną,
a uczucia stale więdną.

Miej nadzieję i cierpliwość
na tę najprawdziwszą miłość.
Przyjdzie jak cudowna wiosna,
czysta, skromna i radosna.

Znikną troski i zmartwienia,
kiedy przyjdzie czas spełnienia.
Otrzyj więc już z oczu łzy
z wolna płyną lepsze dni.

-iśka-

 

piątek, 24 kwietnia 2026

Wiara

Choć jestem bezsilna mam jeszcze nadzieję,

że ciepły wiaterek złe myśli rozwieje,

że porwie mą duszę pustą i zlęknioną,

nasyci i zwróci siłę utraconą.


Choć z dala dobiegła mnie nowa udręka,

ja nie chcę się bać i duszę swą nękać.

Będę się czołgać dopóty nie zdławię

tego co w sercu rośnie w wielkiej wrzawie.


Nie chcę się poddać choć nadzieja mała,

lecz jeszcze mi wiara boża pozostała.

Wiara, która iskrzy się we mnie głęboko,

żeś Ty mój Boże jesteś mą opoką.


Opoką wszelaką na serca ratunek,

aby mu dostarczyć mocniejszy ładunek.

Bym mogła się zmierzyć z losem w swej niedoli,

bym nie czuła bólu, kiedy strasznie boli.


Ty mnie Boże Święty strzeż w każdej godzinie,

dopóki me życie na ziemi przeminie.


-iśka-



 

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

W zgodzie z przyrodą

Wróble lubią

trzymać się razem,

te małe cuda w szarych piórkach

wszędzie ich pełno.


Często patrzę na nie

z zachwytem,

jak ćwierkają

wśród opłotków,

gdzie zapach świeżej trawy

łączy się z ciszą poranka,

a w promieniach słońca

kąpią się w kałużach.


Teraz czuję, że bliskość siebie

to najcenniejszy dar.

Jak wróbelki,

które z radością piszą nuty dnia

niewiele potrzebują, by

poczuć wdzięczność za istnienie.


A my, ludzie,

w cichej symfonii przyrody

uczymy się oddychać

pełną piersią.

Jak poranny wiatr,

który gładzi moje włosy

niosąc ze sobą aromat

świerkowych drzew.


Choć czasem w nas głęboko

osiada cień trosk

przysłaniając błękit nieba

przyroda pamięta

jak otulić nas skrzydłami nadziei

i rozwinąć skrywane marzenia.


-iśka-






 

piątek, 17 kwietnia 2026

Roztargnione pragnienia

Jest tyle natchnień

w ludzkiej duszy,

co nie zdążyły zaowocować


życie z pasją

jest jak para kaloszy —

można tańczyć w deszczu

i robić to, co się kocha


świat zachłannie

pożera marzenia,

nakładając na nasze barki

belki nie do uniesienia


byliśmy odzierani z nadziei,

nieraz połamano nam skrzydła,

ale każdy dzień

uchyla drzwi do światła


więc zaczynam od nowa,

z czystą kartką — po swojemu —

spełniać życzenia


wbrew stu powodom

kocham żyć,

bo wiem, że

nie o brzęk monet chodzi,

lecz o to, by bardziej

być niż mieć.


-iśka-















 

Oblicze samotności

 Gdy samotność puka,

przyglądam się światu.


Pośród cierni i ostów

kwitnie sasanka

na skalistym wzgórzu,

rozchyla płatki

ku słońcu.


Cudeńka dzieją się

pod niebem.


Ile opuszczonych miejsc,

gdzie rośnie kalina

albo młody dąb

zapuszcza korzenie.


Wszystko ma swoje źródło,

dlatego uczmy się cieszyć życiem.


Nie bójmy się samotności —

ma w sobie piękno.


Jest azylem

dla zbłąkanych serc —

otrzesz czyjąś łzę

i podniesiesz kogoś na duchu.


Spójrz w stronę światła —

odnajdziesz drogę.


-iśka-







W bezładzie