Przystań
wiersze wyjęte z szuflady
wtorek, 2 czerwca 2026
sobota, 23 maja 2026
poniedziałek, 11 maja 2026
Pokochaj mnie
Pośród ciszy nocy,
małych serc szeptanie,
płyną łzą marzenia,
niczym deszczu granie.
Najpiękniejsze tchnienia,
jak skrzydła motyla,
słodkie kołysanie
i radości chwila.
Zbudzone nadzieją
poranka złotego,
spragnione tęsknotą
ciepła rodzinnego.
Szczęścia nieodkryte,
skarby zapomniane,
albo tak po prostu,
zwyczajnie niechciane.
-iśka-
Pachnące wspomnienia
Majowe wspomnienia,
pachnące bzem,
w poszumie liści
śpią zielone.
Wschodzące słońce,
blady świt,
cichą tęsknotą utajone.
I tylko jedna
złota myśl
na płótnie nieba
lśni utkana.
Chwila tajemna,
słodkie sny,
srebrnymi łzami podlewana.
Kołyszą świerki,
gwiżdże wiatr
i dźwięczne słychać
świerszcza granie.
Bzy zapachniały
jeszcze raz,
na wspomnień tych ukołysanie.
-iśka-
piątek, 8 maja 2026
Miłosne igraszki
poniedziałek, 4 maja 2026
czwartek, 30 kwietnia 2026
poniedziałek, 27 kwietnia 2026
piątek, 24 kwietnia 2026
Wiara
Choć jestem bezsilna mam jeszcze nadzieję,
że ciepły wiaterek złe myśli rozwieje,
że porwie mą duszę pustą i zlęknioną,
nasyci i zwróci siłę utraconą.
Choć z dala dobiegła mnie nowa udręka,
ja nie chcę się bać i duszę swą nękać.
Będę się czołgać dopóty nie zdławię
tego co w sercu rośnie w wielkiej wrzawie.
Nie chcę się poddać choć nadzieja mała,
lecz jeszcze mi wiara boża pozostała.
Wiara, która iskrzy się we mnie głęboko,
żeś Ty mój Boże jesteś mą opoką.
Opoką wszelaką na serca ratunek,
aby mu dostarczyć mocniejszy ładunek.
Bym mogła się zmierzyć z losem w swej niedoli,
bym nie czuła bólu, kiedy strasznie boli.
Ty mnie Boże Święty strzeż w każdej godzinie,
dopóki me życie na ziemi przeminie.
-iśka-
poniedziałek, 20 kwietnia 2026
W zgodzie z przyrodą
Wróble lubią
trzymać się razem,
te małe cuda w szarych piórkach
wszędzie ich pełno.
Często patrzę na nie
z zachwytem,
jak ćwierkają
wśród opłotków,
gdzie zapach świeżej trawy
łączy się z ciszą poranka,
a w promieniach słońca
kąpią się w kałużach.
Teraz czuję, że bliskość siebie
to najcenniejszy dar.
Jak wróbelki,
które z radością piszą nuty dnia
niewiele potrzebują, by
poczuć wdzięczność za istnienie.
A my, ludzie,
w cichej symfonii przyrody
uczymy się oddychać
pełną piersią.
Jak poranny wiatr,
który gładzi moje włosy
niosąc ze sobą aromat
świerkowych drzew.
Choć czasem w nas głęboko
osiada cień trosk
przysłaniając błękit nieba
przyroda pamięta
jak otulić nas skrzydłami nadziei
i rozwinąć skrywane marzenia.
-iśka-
piątek, 17 kwietnia 2026
Roztargnione pragnienia
Jest tyle natchnień
w ludzkiej duszy,
co nie zdążyły zaowocować
życie z pasją
jest jak para kaloszy —
można tańczyć w deszczu
i robić to, co się kocha
świat zachłannie
pożera marzenia,
nakładając na nasze barki
belki nie do uniesienia
byliśmy odzierani z nadziei,
nieraz połamano nam skrzydła,
ale każdy dzień
uchyla drzwi do światła
więc zaczynam od nowa,
z czystą kartką — po swojemu —
spełniać życzenia
wbrew stu powodom
kocham żyć,
bo wiem, że
nie o brzęk monet chodzi,
lecz o to, by bardziej
być niż mieć.
-iśka-
Oblicze samotności
Gdy samotność puka,
przyglądam się światu.
Pośród cierni i ostów
kwitnie sasanka
na skalistym wzgórzu,
rozchyla płatki
ku słońcu.
Cudeńka dzieją się
pod niebem.
Ile opuszczonych miejsc,
gdzie rośnie kalina
albo młody dąb
zapuszcza korzenie.
Wszystko ma swoje źródło,
dlatego uczmy się cieszyć życiem.
Nie bójmy się samotności —
ma w sobie piękno.
Jest azylem
dla zbłąkanych serc —
otrzesz czyjąś łzę
i podniesiesz kogoś na duchu.
Spójrz w stronę światła —
odnajdziesz drogę.
-iśka-
-
nauczyłam się nikogo nie skreślać i odnajdywać głębię uczuć które są jak ochronna peleryna każdy z nas jest zagadką można szlifować piękno...
-
lubię złociste poranki, zroszoną trawę, co lśni w promieniach słońca te wymalowane wschody nad chabrową łąką i klucze żurawi w locie dzień w...
-
kiedy serce nazbyt przylega do świata a oczy toną w zachwycie wtedy ludzkie pragnienia sięgają zenitu lepiej jest wtedy sercem przylgnąć do ...





