wtorek, 23 czerwca 2026

Chwile relaksu


spoglądam w pejzaże,
gdzie falują łany zbóż,
jakby czesał je wiatr.

niebo się rumieni,
wysmagane różem,
spod bielutkich obłoczków wystaje.

tkliwa cisza wokoło,
i tylko trele skowronka na polu,
wśród dumnych słoneczników.

przy wschodzie słońca,
w ogrodzie, gdzie pachną piwonie,
zapominam
o rozterkach serca,

z wdzięcznością przyjmuję
każdy szept poranka,
który srebrzy się rosą na trawie.

dobrze mi tu być
i wiem, że kiedy wracam,
mam nowe siły,
by dźwignąć co przede mną.

-iśka-


 

niedziela, 21 czerwca 2026

Między drogą a tęsknotą


my pielgrzymi,
utrudzeni drogą,
często boimy się jutra

zaplątani,
niczym w sieć pająka,
przeklinamy życie

a przecież nie można
o własnych siłach
mierzyć się ze światem,

który niczym dżungla
jest pełen zasadzki

gdy pamięć powraca,
zaczynamy tęsknić
za smakiem poziomek,
zapachem róż

i wiemy, że raj
jest tuż tuż

tylko czy tęsknię jeszcze
trochę do Ciebie,
mój Boże,
jak dawniej

a może wyśni mi się tej nocy
całkiem nowy brzeg,
gdzie spotkam
tych których od zawsze kocham...


 

A kiedy smutek zagości


upić się minionym żalem,
przez zaciśnięte powieki
wyciskać słone łzy
i zraszać zbolałe serce.

potrzeba i takich chwil,
aby nie utopić się w szczęściu,
by nie być frajerem
od siedmiu boleści.

nie wymuszam radości,
gdy smutek ma mnie
w swoich mackach.

przyjaźnię się z każdym dniem
i otwieram bagaże,
wyjmując z nich prezenty
jak losy na loterii.

mimo różnych prognoz
wiem, że zbawienne są deszcze.

a kiedy przychodzi czas posuchy,
uczepiam się słów Bożych,
które smakują jak manna,
i wiem, że blisko
jest obiecana ziemia...

-iśka-


 

W objęciach chwili

Droga do serca bywa odległa, gdy zbyt mocno mój wzrok utkwi poza strefą czasu, gdzie budzą się mrzonki o sytym szczęściu. Trudno zatrzymać s...