wtorek, 23 czerwca 2026

Chwile relaksu


spoglądam w pejzaże,
gdzie falują łany zbóż,
jakby czesał je wiatr.

niebo się rumieni,
wysmagane różem,
spod bielutkich obłoczków wystaje.

tkliwa cisza wokoło,
i tylko trele skowronka na polu,
wśród dumnych słoneczników.

przy wschodzie słońca,
w ogrodzie, gdzie pachną piwonie,
zapominam
o rozterkach serca,

z wdzięcznością przyjmuję
każdy szept poranka,
który srebrzy się rosą na trawie.

dobrze mi tu być
i wiem, że kiedy wracam,
mam nowe siły,
by dźwignąć co przede mną.

-iśka-


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W objęciach chwili

Droga do serca bywa odległa, gdy zbyt mocno mój wzrok utkwi poza strefą czasu, gdzie budzą się mrzonki o sytym szczęściu. Trudno zatrzymać s...