my pielgrzymi,
utrudzeni drogą,
często boimy się jutra
zaplątani,
niczym w sieć pająka,
przeklinamy życie
a przecież nie można
o własnych siłach
mierzyć się ze światem,
który niczym dżungla
jest pełen zasadzki
gdy pamięć powraca,
zaczynamy tęsknić
za smakiem poziomek,
zapachem róż
i wiemy, że raj
jest tuż tuż
tylko czy tęsknię jeszcze
trochę do Ciebie,
mój Boże,
jak dawniej
a może wyśni mi się tej nocy
całkiem nowy brzeg,
gdzie spotkam
tych których od zawsze kocham...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz