Wróble lubią
trzymać się razem,
te małe cuda w szarych piórkach
wszędzie ich pełno.
Często patrzę na nie
z zachwytem,
jak ćwierkają
wśród opłotków,
gdzie zapach świeżej trawy
łączy się z ciszą poranka,
a w promieniach słońca
kąpią się w kałużach.
Teraz czuję, że bliskość siebie
to najcenniejszy dar.
Jak wróbelki,
które z radością piszą nuty dnia
niewiele potrzebują, by
poczuć wdzięczność za istnienie.
A my, ludzie,
w cichej symfonii przyrody
uczymy się oddychać
pełną piersią.
Jak poranny wiatr,
który gładzi moje włosy
niosąc ze sobą aromat
świerkowych drzew.
Choć czasem w nas głęboko
osiada cień trosk
przysłaniając błękit nieba
przyroda pamięta
jak otulić nas skrzydłami nadziei
i rozwinąć skrywane marzenia.
-iśka-

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz