wtorek, 31 marca 2026

Patrząc na krzyż

tak bardzo potrzeba nadziei,

by zobaczyć światełko w tunelu,

bo tam, gdzie puszy się mrok,

zapada ciemność.


tyle na świecie rozpaczy,

smutku i waśni,

a jednak, patrząc na krzyż,

wierzę w miłość.


zaczynam od początku,

nowy rozdział,

chociaż droga wąska i kręta,

trzeba mi nią stale kroczyć.


przemierzając góry i doliny,

mogę się potykać, upadać i podnosić.


na pewno znajdę cel

tej wędrówki, bo,

patrząc na krzyż,

wierzę w miłość.


tak, Panie – objąłeś cały świat

i przygarnąłeś do siebie,

konając za każdego z nas.

a my — czy nauczymy się kochać…?


jesteśmy jak ziarenka,

które wiatr zasiewa,

tak naprawdę świat jest taki,

jakim go uczynimy sami.


już tu, na ziemi,

możemy dotykać nieba,

jeśli tylko spojrzę na krzyż

i uwierzę w miłość.


-iśka-





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W objęciach chwili

Droga do serca bywa odległa, gdy zbyt mocno mój wzrok utkwi poza strefą czasu, gdzie budzą się mrzonki o sytym szczęściu. Trudno zatrzymać s...