wtorek, 31 marca 2026

Pod ciężarem dnia

są takie dni,

które pustoszą moją ziemię,

odwracam się wtedy plecami

do świata.


w sercu jeszcze

gorący żal,

a szara codzienność

odziera mnie z nadziei.


na próżno

stawiam żagle,

więc już wiem,

jak smakuje życie.


ocieram pot z czoła,

zaglądam w lustro,

które uwypukla

każdą moją troskę.


trudno się pogodzić z losem,

więc jak Cyrenejczyk,

z grymasem na ustach,

dźwigam belkę.


-iśka-




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W objęciach chwili

Droga do serca bywa odległa, gdy zbyt mocno mój wzrok utkwi poza strefą czasu, gdzie budzą się mrzonki o sytym szczęściu. Trudno zatrzymać s...