wtorek, 24 marca 2026

Wierność Matki

Nie musiała rozumieć,

była cicha i wierna do końca —

Matka Boleściwa,

darowana nam z krzyża.


A kiedy trzymała,

z łzami w oczach,

zmaltretowane ciało

swego syna,


nosiła w sobie nadzieję

na najpiękniejszy początek.


Serce Mateńki,

na wskroś mieczem

siedmiu boleści przeszyte,

tuli do piersi

najcudowniejszą miłość.


Wzruszeniem rozbraja

obojętnych na nią —

dziś Pieta w Bazylice św. Piotra

przenika ludzkie serca.


Nie jesteśmy sierotami,

błąkającymi się bez końca —

możemy być dziećmi Matki,

która rozumie i kocha.


Nie ustaje w poszukiwaniu

tych, którzy zagubili drogę,

i prowadzi do swego Syna —

do życiodajnego źródła.


Bijące dwa serca

to obietnica

Bożego Miłosierdzia

nad nami, grzesznikami.


Ktoś o drobnych rączkach

zerwał dla Matuli Świętej

bukiecik stokrotek —

bądźmy czasem jak ta dziecina.


Nie trzeba wiele mówić,

lecz kochać i tulić się do niej,

bo w jej objęciach

każdy ma swoje miejsce.


-iśka-





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozsypane pragnienia

Jest tyle natchnień w ludzkiej duszy, co nie zdążyły zaowocować życie z pasją jest jak para kaloszy — można tańczyć w deszczu i robić to, co...