poniedziałek, 6 lipca 2026

Ślady Twojej obecności


Jesteś 
od świtu do nocy
moim westchnieniem,

szukam Cię
w zapachu wanilii
i smaku słodkich malin.

Jesteś tuż obok
myślą złotą przy mnie,
ramieniem
na którym mogę się wesprzeć.

Widzę Cię w oczach dziecka,
co dziwi się biedronką,
w uśmiechu sąsiadki
mijającej na schodach.

Jesteś w kroplach deszczu
i  barwnej tęczy
nad moim domem,

bramą obietnic
z otwartą dłonią
która karmi.

Czasami tylko
zamykasz powieki,
gdy mizernieje
ludzka wdzięczność,

wtedy płyną łzy smutku
niebieskim Aniołom,

a potem wiatr je suszy
i jakby pociesza,
że jeszcze wrócą
zagubione owce
w Twoje progi Boże...

-iśka-


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W objęciach chwili

Droga do serca bywa odległa, gdy zbyt mocno mój wzrok utkwi poza strefą czasu, gdzie budzą się mrzonki o sytym szczęściu. Trudno zatrzymać s...