kiedy o brzasku
wschodzi słońce,
cierpkie są ludzkie dąsy
chodzimy
z bielmem na oczach,
potrącając się
o własne racje
rozum już dawno
zawładnął sercem,
a dobroć
śpi w kieszeniach
tyle w nas utkanej udręki
i niedomówień,
tyle zastygłych żalów
wychodząc z cienia,
dobrze jest spojrzeć
w pogodne niebo,
gdzie rozpierzchły się
ciemne chmury
po to, by jeszcze raz
wyciągnąć do siebie dłonie
-iśka-

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz