piątek, 10 kwietnia 2026

Umknęły dawne radostki

W imię czego świat

mknie jak pendolino,

a my razem z nim...?


gonimy za ułudą i blaskiem

bez sensu i celu


Szczęścia nie kupimy na targu —

ono jest w nas,

tylko oczekiwaniom powiedzmy: pas.


Zazdrośnie patrzę na dziadków —

ich życie jak cicha modlitwa,

a serca otwarte na oścież.


Mieli radosne twarze

i ciepłe dłonie.


To nic, że na stole drożdżówka

i kubek mleka,

a jednak zwyczajne smaki

najlepiej cieszyły.


Dziś ludzkie pragnienia bywają

jak wilcze głody,

pustosząc nas od środka.


Jesteśmy jak kapryśne dzieci —

bez kompasu krążymy w kółko,

ucząc się drogi

na własnych błędach,

aż w końcu nie wiemy, dokąd wracać. 


-iśka-




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozsypane pragnienia

Jest tyle natchnień w ludzkiej duszy, co nie zdążyły zaowocować życie z pasją jest jak para kaloszy — można tańczyć w deszczu i robić to, co...