Jest tyle piękna
w czułym spojrzeniu i słowie,
gdy życzliwością
otwiera się serce –
to jakby nosić
skrawek w sobie nieba
i dzielić się tym,
co najlepsze.
czasem jednak
milkną uczucia,
w oczach chłód –
twarz w smutku się skrywa.
Serce karmione życia ułudą,
własne ego
duszę porywa.
więc dla kogo
są wschody słońca,
jasne niebo,
rozgrzane czerwienią,
i te noce spokojne pod strzechą,
co w miliardach gwiazd się mienią?
daj nam, Ojcze Niebieski,
zwyciężyć nad bólem
i własną słabością;
zabierz wszystko,
co nie jest z Ciebie,
i przyozdabiaj nas
tylko miłością.
niechaj oczy nasze
uśmiechną się do tych chwil,
co płyną o świcie,
i daj nam, Boże,
radość zachwytu,
byśmy najpełniej
pokochali to życie.
-iśka-

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz