patrząc na świat
widzę jasne niebo,
płonie serdecznością
od promieni słońca.
widzę drzew konary
pełnych wróbli
w świergotach rozśpiewane,
w oddali rżą konie na pastwisku.
i ty obok trzymasz mnie za rękę
pośród życia trosk,
które nikną jak mgła
w rytmie ciepłego południa.
w przestrzeni czasu,
liczy się każda sekunda
darowana przez los.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz