czwartek, 8 maja 2025

Bliżej nieba

z chaosu myśli

krwawy mur

gdzie wzrok nie sięga

serce się kołysze

jakby za chwilę

rzucić na stos

o sobie prawdę

w tętniącą ciszę


i nie wiadome

znaczyło więcej

a żal się bije

w płaczu ścianę

tam gdzie rozbite

szklane serce

w oku bezkarnie

tkwił odłamek


ból co rozrywa

każdy grzech

i sól piekąca

trawi ranę

nad szeptem słowa

twarda rzecz

jedno spojrzenie

żywy baranek


chaos opada

kruszeje mur

więdnieje smutkiem

struchlałe serce

dziś odnalazło

przyjazny kąt

niegdyś sprzedane

w poniewierce


i jeszcze tylko

szczera łza

która spłynęła

bystrym potokiem

tak było trzeba

dotknąć dna

by móc się wznosić

nad obłokiem.


-iśka-








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozsypane pragnienia

Jest tyle natchnień w ludzkiej duszy, co nie zdążyły zaowocować życie z pasją jest jak para kaloszy — można tańczyć w deszczu i robić to, co...