środa, 30 kwietnia 2025

Próżny lans

Ukochaliśmy to,  co błyszczy,

świat  kusi, wabi i mami

przyciągając dumne oczy

łudzącym mirażem.


Byle jaki szpan

wynosi pysznych na piedestał,

ego puszy się i syci

krzykliwym "ja".


Zamiast gestów życzliwości

dzień po dniu

zjadamy się nawzajem,

głodni cudzej porażki.


Marna namiętność

włada ludzkim umysłem,

zamieniając czułość serc

w sople lodu.


Nie chciej,  człowieku,

w ciele upatrywać siły,

lśnić blaskiem

drogich świecidełek.


Bo w  prostocie

drzemie więcej piękna 

niż w złocie.


-iśka-







 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W objęciach chwili

Droga do serca bywa odległa, gdy zbyt mocno mój wzrok utkwi poza strefą czasu, gdzie budzą się mrzonki o sytym szczęściu. Trudno zatrzymać s...