Mów do mnie szeptem z ukołysaniem,
nuć dla mnie bajki księżyca,
gdy się obudzę w jasny poranek,
będę jutrzenkę przemycać.
We lśniącej rosie, boso po trawie,
wśród cieni drzew topić troski.
Mów do mnie szeptem, aby nie spłoszyć
myśli radosnej wiosny.
Wiosny natchnionej barwami tęczy,
rozkołysanej w swym blasku.
Dotyk jej sprawia, że budzi życie
w martwych dolinach o brzasku.
Mów do mnie, miły, o swych tęsknotach,
jak mi to obiecałeś,
że już na zawsze będziemy wspólnie
przeżywać to bajanie.
Nim zgasną światła, nim gwiazdy białe
utoną na falach nieba.
Ty, mój kochany, jesteś balsamem
i więcej mi nie trzeba.
-iśka-

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz