Jestem imitacją matki
i oczkiem w głowie ojca,
splotem emocjonalnych spięć,
pomiędzy młotem a kowadłem.
Jestem karuzelą wokół swego ja,
między ziemią a niebem,
i ptakiem jestem
w zamkniętej klatce,
który zapomniał, jak latać.
Mój statek utonął —
dobrze, że ktoś rzucił
ratunkowe koło,
więc jestem
i uczę się kochać Tobą.
-iśka-

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz