odgrodzony kolczastym drutem
od reszty otoczenia
a przecież-
pod maską groźnego wilka
kryje się tylko ludzka słabość
w poranionym wnętrzu
przeraźliwie jęczy dusza
jest więźniem przeszłości
kiedy życie rozpadało się na kawałki
w szklaneczce brandy szukał pocieszenia
spragniony odrobiny czułości
zrozumienia...
chciałby ujrzeć dla siebie
światełko w tunelu
ale póki co szczerzy kły
udając twardziela
po swojemu bierze życie za rogi
upadek jest nieuchronny
jedynie miłość która jest gotowa
oddać życie
ocala od nieszczęścia
-iśka-
Miłość rozbija okowy samotności. Andre Maurois

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz