poniedziałek, 21 lipca 2025

Udając twardziela

odgrodzony kolczastym drutem

od reszty otoczenia

a przecież-

pod maską groźnego wilka

kryje się tylko ludzka słabość


w poranionym wnętrzu

przeraźliwie jęczy dusza

jest więźniem przeszłości


kiedy życie rozpadało się na kawałki

w szklaneczce brandy szukał pocieszenia


spragniony odrobiny czułości

zrozumienia...

chciałby ujrzeć dla siebie

światełko w tunelu


ale póki co szczerzy kły

udając twardziela

po swojemu bierze życie za rogi


upadek jest nieuchronny

jedynie miłość która jest gotowa

oddać życie

ocala od nieszczęścia


-iśka-


Miłość rozbija okowy samotności. Andre Maurois



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W objęciach chwili

Droga do serca bywa odległa, gdy zbyt mocno mój wzrok utkwi poza strefą czasu, gdzie budzą się mrzonki o sytym szczęściu. Trudno zatrzymać s...