schowane urazy
tkwią w sercu głęboko
jak sztyletu ostrze
pod martwą powłoką
otwarta rana
wciąż krwawi obficie
i jak tu polubić
i jak kochać życie
co w bólu się wije
każda cząstka ciała
a dusza goryczą
cała się zalała
i szczęście schowane
więdnieje z rozpaczy
tak trudno pokochać
tak ciężko wybaczyć
nim usta zamilkną
żalem uwieńczone
niechaj pierwej skona
to co niezdławione
-iśka-

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz