sobota, 26 kwietnia 2025

Krople czasu

Jestem jak popękany dzban

tułam się po kątach,

naiwnie wierząc w lepsze jutro.


Choć dzień daruje

słodycz chwil,

jak para ulatują, bezpowrotnie.


Nie chcę skamleć, nie chcę narzekać -

popadłabym wtedy w ruinę.

Pomimo braku sił

przełamuję lody,

uciekam przed złymi nawykami.


Wracam do miejsc mi dobrze znanych,

gdzie mrok nie rzuca cienia,

a szepczący diabeł milknie.


Uginam się pod ciężarem dnia -

czy wystarczy mi sił,

by złamać zaklęcia złego losu?


Nie mogę zwątpić.

Póki tli się płomyk wiary,

nie upadam na duchu.


Przecieram smugi lustra,

widzę twarz, jaśniejącą blaskiem.

Uśmiecham się

na dzień dobry.


-iśka-







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozsypane pragnienia

Jest tyle natchnień w ludzkiej duszy, co nie zdążyły zaowocować życie z pasją jest jak para kaloszy — można tańczyć w deszczu i robić to, co...