sobota, 4 października 2025

Z upływem lata

 z pożółkłym liściem

tańczącym na wietrze

w zadumaniu tkwię


wrześniowe dni

skradły resztki lata

które cieszą oczy


choć wiem

że czas płynie

jak rwący potok

zdołam tylko

ocalić wspomnienia

i trochę fotografii

które będą

jak balsam

na trudne dni


pielęgnuję piękne chwile

wyśniłam je na jawie

i ściskam w dłoni

dwa rude kasztany na szczęście


z nadzieją tak czułą

jak matka

chcę wierzyć

w dobre zmiany i nowe początki


-iśka-













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W objęciach chwili

Droga do serca bywa odległa, gdy zbyt mocno mój wzrok utkwi poza strefą czasu, gdzie budzą się mrzonki o sytym szczęściu. Trudno zatrzymać s...