z pożółkłym liściem
tańczącym na wietrze
w zadumaniu tkwię
wrześniowe dni
skradły resztki lata
które cieszą oczy
choć wiem
że czas płynie
jak rwący potok
zdołam tylko
ocalić wspomnienia
i trochę fotografii
które będą
jak balsam
na trudne dni
pielęgnuję piękne chwile
wyśniłam je na jawie
i ściskam w dłoni
dwa rude kasztany na szczęście
z nadzieją tak czułą
jak matka
chcę wierzyć
w dobre zmiany i nowe początki
-iśka-

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz