czwartek, 5 czerwca 2025

bogowie

kiedy ponad uniosę powiekę

i w pośpiechu pobiegnę donikąd

przedtem chwilą się jeszcze nacieszę

co mi czas podarował na dzisiaj


świat pod stopy rzuca obficie

tanie wizje z pierwszego tłoczenia

mami lukrem myśli ostygłe

bez pardonu wciskając schemat


często rządzą umysły przewrotne

jakieś marne światowe idee

i tak dziko bez końca się mnożą

w człeczej głowie w duszy i w ciele


sprytne sztuczki wabików codziennych

autostradę tworzą do piekła

wtedy liczy się pierwsza sekunda

za impulsem wszystko wymięka


jednak w sercu wyryte są słowa

co tęsknotą o duszę się biją

oczy skruchą się w żalu zasmucą

nim się rzucisz w ramiona po miłość


-iśka-




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozsypane pragnienia

Jest tyle natchnień w ludzkiej duszy, co nie zdążyły zaowocować życie z pasją jest jak para kaloszy — można tańczyć w deszczu i robić to, co...