sobota, 26 kwietnia 2025

Lilie

spoglądam na śnieżno-białe lilie,

są takie piękne i czyste,

o delikatnej woni


tam w oddali —

roześmiane dziecięce twarze,

takie niewinne


my, dorośli,

tracąc równowagę,

dajemy się uwieść złu


wtedy dziecięcy świat

staje się poszarzały


walka o czystość serc trwa

pod czujnym okiem Stwórcy,

aż po zmierzch


bielutkie lilie — tak dostojne,

o szlachetnej strukturze

i zarazem dumne


a my, tak nieposłuszni Ojcu,

wciąż stąpamy po suchej ziemi,

już o brzasku


nasze dzieci wierzą

w lepszy i piękniejszy świat,

otulone tęsknotą


są takie natchnienia ludzkiej duszy,

co oczyma wyobraźni

dostrzegają znajomy, dawny ląd


to takie pewne miejsce — Edenu,

w którym beztroska

ma owocowy smak


więc patrzę na te lilie w ogrodzie

i marzę nieustannie,

aby jutro odzyskało nowe skrzydła

-iśka-





2 komentarze:

Rozsypane pragnienia

Jest tyle natchnień w ludzkiej duszy, co nie zdążyły zaowocować życie z pasją jest jak para kaloszy — można tańczyć w deszczu i robić to, co...